Marta i Albert

ślub handmade

Para zakochanych ludzi, którzy od początku wiedzieli czego chcą – ślubu, który sobie wymarzyli i z pieczołowitością zaplanowali. Detale, ręcznie robione girlandy i łapacze snów to tylko część wspaniałych dekoracji, które przygotowali. W dniu w którym łączą się dwie bardzo pozytywne dusze musi być bardzo radośnie i tak też było. Wszystko było sielskie i naturalne, uśmiechy i totalny luz. Albert to zdecydowanie zwycięzca wśród panów młodych, którzy mają czas na wszystko, jak to twierdził nasz główny bohater: „Wszystko musi być dopięte na ostatni guzik”. Tak też było, ostatni guzik marynarki zapinaliśmy na pięć minut przed ceremonią. W między czasie zdążyliśmy jeszcze wyjść z hotelu, gdzie nasza para spotkała się po raz pierwszy po wszelkich przygotowaniach, a następnie jak nikt inny wjechali na własną ceremonię rowerem. Nie zawsze jedynym środkiem transportu jest samochód, oni udowodnili to doskonale. Nad ich historią będę rozczulał się pewnie jeszcze nie raz. Uwielbiam ludzi z takim dystansem do świata i z taką dozą prawdziwości. Reportaże, które pokazują 100% prawdy o swoich bohaterach są najlepsze, ponieważ każdy kto będzie je oglądał poczuje, że nie jest oszukiwany sztuczną sielanką, da się porwać tej historii i to pewnie nie raz.



ZOBACZ TAKŻE:

Klaudia i Karol- upalna wiosna

Widzieliście kiedyś czerwiec w kwietniu? No właśnie.... My widzieliśmy i poczuliśmy. Nasi bohaterowie na co dzień mieszkają w cudownym Liverpool'u ( mamy nadzieję, że kiedyś przyjdzie nam ich odwiedzić), jak wiecie Anglia upałami słonecznymi dnami nie grzeszy. Uważam,...

Justyna i Konrad- w leśnym stylu

Nawet nie wiecie jakie to wspaniałe uczucie, kiedy ludzie z pasją spotykają innych ludzi, którzy także mają wielką pasję. Prawda jest taka, że są one oczywiście skrajnie różne, ale liczy się samo zamiłowanie do rzeczy które się kocha. Dla jednych wielką frajdą będzie...

Oliwia i Kuba- zimowe szaleństwo

z Oliwią o sesji zdjęciowej rozmawialiśmy wczoraj. Ustaliliśmy, że jak tylko spadnie śnieg to lecimy się w nim poturlać. Chyba jesteśmy szczęściarzami, ponieważ z samego rana za oknem zastał nas cudowny biały widok. Płatki śniegu iskrzyły się na widnokręgu niczym...