Sesja ślubna- Klif orłowo

Klif Orłowo w Gdyni o wschodzie słońca

Dla jednych miejsce bardzo znane, innym obce i dalekie. My zdecydowanie do momentu naszej wycieczki zaliczaliśmy się do tego drugiego grona, ponieważ z miejsca w którym pracujemy na co dzień czyli Leszna w województwie Wielkopolskim mamy spory kawałek drogi. Klif Orłowo to miejsce chętnie odwiedzane przez pary ślubne i fotografów, można by powiedzieć, że w naszym kraju urosło do rangi “must have”. Kilometry które nas dzielą od Gdyni spowodowały, że ta mała urokliwa plaża w cieniu skał okazała się strzałem w dziesiątkę dla naszej wyobraźni. Wszystko było tak jakbyśmy sobie wymarzyli, ale o tym za chwilę. Na miejsce dotarliśmy dzień wcześniej, kiedy wpadliśmy na błyskotliwy pomysł, aby zerwać się z łóżek o 4 rano, myśleliśmy że nasi zakochani parskną śmiechem czy postukają palcem po naszych czołach- jak cudownie się zdziwiliśmy kiedy przystali na nasz pomysł. Wielu z Was pewnie wie, że pogoda nad morzem Bałtyckim to loteria, trafić piękną pogodę to tak jak odebrać telefon od RMF i wybrać sejf z główną wybraną. Tego dnia zdecydowanie mogliśmy zagrać w jakąś grę losową, ponieważ pogoda uraczyła nas swą dobrocią i na widnokręgu ukazało się piękne wschodzące słońce. Idealne warunki aby zacząć działać, kameralne białe molo skąpane w  słońcu, puszyste chmury rysujące się na niebie, odgłosy mew i szum morza, a na to wszystko oni: zakochani w sobie po uszy.

Sesja ślubna

to pamiątka na całe życie, którą warto wykonać w miejscu, które jest bliskie Waszym sercom. Daria i Arek wybrali dla siebie konkretnie Gdynię i konkretnie Klif Orłowo aby zatrzymać w kadrze swoją miłość. Ta dwójka młodych ludzi to pasjonaci i amatorzy dwóch kółek, taka ciekawostka: nigdy w życiu nie widziałem w jednym miejscu tylu motocykli co na ich ślubie. Ich peleton ślubny zakorkował całe miasto, ale dla takich chwil warto, ponieważ warto mieć pasje i spełniać się w nich.  Ich związek jest zupełnie jak jazda na motorze, pełny emocji i adrenaliny. Kochają się jak mało kto i widać to gołym okiem. Uwielbiam, kiedy nie musimy nic mówić, wystarczy chwycić aparat i dzieje się magia, a może się dziać za sprawą takich ludzi jak oni. Nie ma nic lepszego niż to, że nasza praca może być naturalna, że nadal jesteśmy reporterami i łapiemy chwile, że nie musimy tworzyć nudnych zdjęć kładąc rękę Panny młodej na klatce Pana młodego. Pary między którymi iskrzy potrafią zapomnieć o naszej obecności i pozwalają nam działać, Oni właśnie tak zrobili., zapomnieli. Dokumentowanie uczuć i miłości to wcale nie prosta sprawa, a szczególnie kiedy w kadrze pojawiają się dwie postacie, a każda z nich ma swój temperament i swój charakter, ale właśnie to jest najlepsze w tym co robimy, opanowanie dwóch żywiołów, coś jak Yin i yang, idealna równowaga.

ZOBACZ TAKŻE:

Klimatyczna sesja nad morzem

Sesja ślubna nad morzemKlimatyczna sesja ślubna nad morzemChyba nie nic lepszego dla duszy i ciała niż szum wody, lekka bryza i odgłosy mew w tle. Polskie morze wbrew wszelkim pozorom potrafi zachwycić i to bardzo. Jeśli połączymy ładną pogodę, piękne piaszczyste...

Reportaż ślubny- Hotel pod Szyszkami

Rustykalny ślub- Hotel pod SzyszkamiReportaż ślubnyTo zdecydowanie kwintesencja naszej pracy. Emocje, gesty i zachowania, które Wam towarzyszą w tym zakręconym i zwariowanym dniu, to coś co pragniemy wyłapywać i pokazywać. Jeśli już nas trochę znacie to wiecie, że...

Emocjonalna sesja ślubna w Karpaczu

Emocjonalna sesja ślubna w Karpaczu Plener ślubny w górach to idealne rozwiązanie dla poszukiwaczy przygód, którzy pragną czegoś więcej niż sesja w lesie, nad jeziorem czy na ulicach Poznania bądź innego większego miasta w Polsce.Jeżeli lubicie wyzwania i macie...