Gościniec nad Gopłem

Agata i Kacper

PRYWATNY WEHIKUŁ CZASU

Podczas długich zimowych wieczorów, kiedy za oknem szara plucha przysparzająca jedynie o depresję, warto wziąć kubek ciepłej, zielonej herbaty, najlepiej aromatyzowanej egzotycznymi owocami i przenieść się w czasie do pewnego upalnego sierpniowego popołudnia. Uwielbiam wyobrażać sobie, że nasza praca to taki mały prywatny wehikuł czasu, a my jesteśmy siwowłosym Emmetem Brownem, który przenosi się w czasie w swoim DeLorean’ie, żeby móc przeżywać ten ważny dla kogoś dzień po raz kolejny. W moim mniemaniu tym są właśnie zdjęcia, pozwalają nam na podróż po naszych wspomnieniach. Wielu ludziom wydaje się, że to co robimy to czysta mechaniczna robota za którą zgarniamy słoną sumkę i zapominamy o całym zdarzeniu jakby nigdy nie istniało. Też należysz do tej grupy? Ha! Jeśli tak to pragnę Was poinformować, że jest zupełnie odwrotnie. Zawód który wykonujemy wymaga pewnej wrażliwości, dostrzegania głębszego sensu w rzeczach na pozór prostych. Żeby wszystko wyszło jak należy, musimy się z Wami wpierw zapoznać. Nigdy nie traktujemy naszych par młodych jak klientów przy okienku, zawsze nawiązujemy pewnego rodzaju więź/relacje, czasem większą a czasem nie, to wszystko zależy od dostrojenia fal na których wspólnie nadajemy. Jednakże zawsze przełamujemy barierę sztywnych zasad savoir vivre, których uczą w korporacjach. Dlatego też każda relacja zdjęciowa jest dla nas bardzo osobista, pomimo tego, że zdjęcia wykonujemy na Wasze zlecenie, to jednak jest to historia opowiedziana naszym okiem, jesteśmy niemym narratorem, opisujemy wydarzenia obrazem, przeżywamy ten dzień z Wami, żebyście potem mogli przeżywać go do końca życia.

NA PRZYKŁADZIE AGATY I KACPRA

którzy zaprosili nas do wykonania ich pamiątki, mógłbym oprzeć tezę napisaną wyżej. Najlepszym splotem wydarzeń jaki może się tylko wydarzyć, jest nadawanie na tych samych falach radiowych, jak większość z Was wie, a szczególnie Ci którzy mieli okazje nas poznać osobiście, nasze fale nadają gdzieś z innej galaktyki, ale niektórzy Ziemianie potrafią się do nich dostroić. Kiedy ten warunek zostanie spełniony, cała reszta idzie jak po maśle. Mamy to wielkie szczęście, że w większości przypadków przyciągamy do siebie tylko fajnych ludzi, cóż ale tak chyba działa kosmiczne prawo przyciągania (nie mylcie z grawitacją). Dzień ślubu tych dwojga zapadł nam w pamięci na długo, poza cudownymi przygotowaniami i magicznym pokazem baniek, którego nigdy wcześniej nie widzieliśmy, wszystko było idealne. W powietrzu unosiła się aura dobrej zabawy, każdy z gości podchodził do nas z uśmiechem i wielką dozą radości, co niezmiernie ułatwia nam pracę podczas wesela. O tym, że oni trafili na nas a my na nich przekonaliśmy się dopiero kiedy spotkaliśmy się nad Bałtykiem, aby zrobić sesję plenerową. Wiecie, kiedy po ciężkim dniu jazdy i pracy, wieczorem trafiasz do jednej z najlepszych pizzerii w której miałeś okazje jeść, popijasz regionalne piwo i do tego masz doborowe towarzystwo, to zapominasz o zmęczeniu i możesz siedzieć tak długo, aż Pani kelnerka, której uśmiech działa terapeutycznie nie oznajmi, że właśnie zamykają. Dlatego tak miło jest wracać do tej historii, widzieć uśmiechy na twarzach tych wszystkich ludzi, patrzeć na miłość ojca do córki, na zakochanych młodych i uczestniczyć w tej idylli tak długo jak to możliwe.

ZOBACZ TAKŻE:

Kasia i Dawid- Willa Natura

Urokliwy kościół i klimatyczna sala połączyły ich na zawsze. Wraz z nimi najbliżsi, którzy czynnie dzielili tego dnia ich szczęście. Nieskrępowane niczym osobowości związane miłością tak prawdziwą, że można by ją jeść łyżkami. Siłą rzeczy nastrój tych zdjęć udziela...

Klif orłowo- wschód słońca

Klif Orłowo w Gdyni o wschodzie słońca Dla jednych miejsce bardzo znane, innym obce i dalekie. My zdecydowanie do momentu naszej wycieczki zaliczaliśmy się do tego drugiego grona, ponieważ z miejsca w którym pracujemy na co dzień czyli Leszna w województwie...

Łysy młyn- cudowna sesja małżeńska

Sesja małżeńska to idealny pomysł na zrobienie sobie prezentu w rocznice ślubu. Na taki pomysł wpadli bohaterowie dzisiejszej historii. Kiedy kalendarz pokazał im, że to już pięć lat trwają wiernie u swego boku, postanowili to uczcić. Marta i Piotr to wspaniałe...